A gdyby tak nauczyć się BRAĆ?
Bez wyrzutów sumienia, z radością i akceptacją.
Czyjąś obecność, uśmiech, dotyk, ciepło, rozmowę, wspólny czas …
Tak po prostu BRAĆ.
Od świata, od ludzi, od Przestrzeni swej.
Nie obumierać w deficytach, tylko rozkwitać w nadmiarze…
Nie mamy pojęcia ile czasu jest nam dane.
Nauczmy się BRAĆ.
I cieszyć się tym, co przychodzi …
