A może trauma jest potrzebna dla rozwoju?

A może trauma jest potrzebna dla rozwoju?

A może trauma jest potrzebna dla rozwoju?

Czasami przychodzi taki moment, że słuchając czyjej historii bolesnej o życiu, jedynym sposobem reagowania jest bezradność wobec ciężaru zdarzeń, które ktoś przeżywa. I wtedy wytłumaczeniem, które mi pomaga jest uznanie, być może kontrowersyjne, że traumatyczne doświadczenie jest potrzebne osobie do rozwoju, że sama wybrała taką drogę, że potrzebuje tego, żeby zdefiniować siebie.

Można nazwać to karmą czy odtwarzaniem nieuświadomionej nieraz historii rodu.

Czymś nieuniknionym.

Lekcją, którą trzeba przejść w szkole życia.

Doświadczeniem, które musiało się pojawić.

Z nadzieją, że uświadomienie sobie tego faktu zakończy proces i dla niej i dla następnych pokoleń.

Mówi się, że czas leczy rany

Mówi się, że czas leczy rany

Mówi się, że czas leczy rany

Naprawdę?

Myślę, że pozwala na nabranie dystansu, być może zrozumienie (nie mylić z wybaczeniem, bo to zupełnie inna historia), dorośnięcie i naukę. Czas potrzebny jest nam do wzrastania poza przeszłością.

Lecz jeśli nie pozwolimy sobie na wyrzucenie z siebie bólu, złości, nienawiści i innych „złych” emocji, to niezależnie od tego ile czasu upłynie, to przeszłe doświadczenia będą nami rządzić.

Bo to MY nadaliśmy im takie ZNACZENIE i daliśmy takie prawo.

Żeby ciągle raniły.

Więc możemy je zdetronizować i na ich miejsce umieścić inne.

To nie czas i przeszłość ma nad nami władzę, to my rządzimy.

Czas mija, my się samouzdrawiamy.

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.