A może trauma jest potrzebna dla rozwoju?

Czasami przychodzi taki moment, że słuchając czyjej historii bolesnej o życiu, jedynym sposobem reagowania jest bezradność wobec ciężaru zdarzeń, które ktoś przeżywa. I wtedy wytłumaczeniem, które mi pomaga jest uznanie, być może kontrowersyjne, że traumatyczne doświadczenie jest potrzebne osobie do rozwoju, że sama wybrała taką drogę, że potrzebuje tego, żeby zdefiniować siebie.

Można nazwać to karmą czy odtwarzaniem nieuświadomionej nieraz historii rodu.

Czymś nieuniknionym.

Lekcją, którą trzeba przejść w szkole życia.

Doświadczeniem, które musiało się pojawić.

Z nadzieją, że uświadomienie sobie tego faktu zakończy proces i dla niej i dla następnych pokoleń.

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.