JESTEM WK ….. …

Jestem wk …

 

I kiedy już sobie myślę, że temat molestowania seksualnego dzieci – jeden z głównych ostatnio watków mojej pracy –  już mnie nie zaszokuje, zdziwi czy wku..i to jednak ta fantazja mija.

Bo pojawia się na arenie medialnej kolejny „geniusz”, szerzący karygodne, okrutne, głupie i ***** (tu wpisz dużo niecenzuralnych słów) „mądrości”.

„To, że ksiądz zgrzeszył… No zgrzeszył. A kto nie ma pokus?” – naprawdę? Specjaliści od moralności i dobrego prowadzenia się. Epatujący w większości mega swobodnym podejściem do własnego uczestnictwa w niszczeniu dzieci. „Przecież nic się nie stało.” „Jak dziecko nie ma miłości w domu, to przychodzi do księdza. Wchodzi mu na kolana i trudno się temu oprzeć” – niedobrze mi od tych słów. Zarówno dlatego, że są głupie i bezmyślne i … to jeszcze stają się wskazówką dla tych, co inklinacje pedofilskie mają, do tej pory być może trzymali je na wodzy, ale oto dostają przyzwolenie i zielone światło do czynienie tego, co jest PRZEMOCĄ WOBEC DZIECI.

I potem kolejni „eksperci” – „Skoro nie krzyczała to znaczy, że nie był to gwałt” – proponuję panu (specjalnie z małej litery, na szacunek nie zasługuje) – żeby sprawdził na sobie, czy jak go ktoś zdybie z ciemnej uliczce lub co gorsza będzie to znajomy lub krewny – i zmusi do czynności seksualnych, penisem, ręką czy butelką we wszystkie otwory ciała – być może jeszcze w towarzystwie innych napalonych gości – żeby krzyczał i szarpał się i wzywał policję. Zakład o dużą kasę, że nie będzie tego w stanie zrobić. Bo jego mózg mu na to nie pozwoli wybierając opcję „zamrożenia” z nadzieją, że ta potworność się niebawem skończy. Ale wspomnienia pozostaną …

„Jak by się nie ubrała wyzywająco, nie uśmiechała kusząco, nie pachniała tak ładnie, no przecież każda kobieta chce być przeleciana, jak mówi nie to to znaczy tak” – panowie jaką słabą płcią jesteście skoro takie sygnały są dla was zachętą, a wręcz zaproszeniem do molestowania … sarkazm i ironia rzecz jasna.

 

A co mają powiedzieć małe dzieci?


„Dzieci i ryby głosu nie mają” – no właśnie. Dzieci, dla których rodzic, nauczyciel, lekarz, ksiądz to autorytety?

 

„Jestem brudna”

„Jestem nic nie warta”

„Jestem nikim”

„Nic nie znaczę”

 

To tylko najłagodniejsze ze słów, które słyszę, gdy pracuję z kobietami, które doświadczyły molestowania seksualnego w dzieciństwie

Które tę skazę noszą po dziś dzień, mimo, że od aktów przemocy minęło 20, 30 czy 40 lat

To one się obwiniają i widzą wciąż i wciąż te same sceny

 

„Ktoś podnosi mnie do góry i pokazuje zegar z kukułką. Jak stawia mnie na ziemi widzę, że mam rajstopy i majtki na wysokości kostek. Jak to się stało?”

„To był sąsiad rodziców. Przyszedł do nich, polał się alkohol. Rodzice tańczyli radośnie, a on mnie wziął na kolana i wkładał ręce pod spódniczkę, mówiąc jaką grzeczną i ładną dziewczynką jestem. Miałam z 5 lat. Miał 8 córek. Pewnie z nimi robił to samo.”

„To był mój nauczyciel. Dyrektor szkoły, do której miałam pójść. Kazał mi się rozebrać, położyć na stole i zaczął mnie „badać” wkładając palce do środka. Bałam się, że jak zacznę coś robić, sytuacja się pogorszy. Byłam jak sparaliżowana.”

„Wujek na imieninach i wszystkich spotkaniach rodzinnych. Zawsze przytulał mnie za bardzo, przesuwając dłońmi po całym ciele. Nie chciałam tego, ale mama mówiłam, że on tak ma i mam być grzeczna”.

„Tata zawsze brał mnie za sobą do wanny, myjąc bardzo dokładnie i długo i każąc siebie też umyć … wszędzie. Kiedy skończyłam 6 lat do wanny brał moją młodszą siostrę. Słyszałam jak krzyczy. Nie wiedziałam jak jej pomóc. Mama nic nie robiła.”

„Kiedy miałam 5-7 lat tata jak wypił alkohol włączał film porno na cały regulator i zamykał się ze mną w pokoju. Kładł moją rękę na penisie i doprowadzał do wytrysku, sam mają swoją rękę między moimi nogami. Mam w kuchni albo w pokoju obok. To trwało latami.

„Potrafił siedzieć godzinami przy mnie początkowo namawiać na to, żebym się przed nim rozebrała i żeby mnie mógł dotykać, a potem zaczął to robić. Miałam wtedy z 4-5 lat. Kiedy dorosłam i przyłapał mnie na masturbacji, zawsze podnosił moją brodę do góry i patrzył w oczy z taką lubieżnością. Ale byłam już  za duża i bał się robić mi cokolwiek.”

„Byłam już nastolatką i każdy razem gdy zakładałam spódnicę czy ładniej wyglądałam mówił o mnie „Ku…” i opowiadał do czego mogę służyć facetom”

„Miałam 13 lat kiedy moja matka nakłaniała mnie do onanizowania mojego dwuletniego brata, bo w ten sposób szybciej usypiał, a ona mogła zająć się czymś innym.”
 

 

„To moja wina”

„Nic nie znaczę”

„Nie miałam komu powiedzieć”

„Nikt by nie uwierzył, był szanowanym w okolicy lekarzem, nauczycielem, księdzem”

„Wydawało mi się, że ułożyłam sobie życie, bo mam męża i dzieci, ale nie umiem wymazać tamtych obrazów i ciągle wracają”

„Wstydzę się powiedzieć chłopakowi, odejdzie, bo to ja jestem winna temu co się stało. Przecież dorośli wiedzą co jest dobre, a co złe. Dzieci nie.”

„Oddalamy się od siebie z mężem, bo ja nie jestem w stanie być z nim fizycznie. Jego dotyk i gesty ciągle przypominają mi to, co robił mój ojciec. Wtedy zamrażam się, odpycham męża, nie umiem z nim o tym rozmawiać, boję się, że odejdzie”

„Jak ktoś w ogóle będzie chciał być ze mną, przecież nic nie znaczę i jestem nikim.”

„Pozwalam mężczyznom robić mi różne rzeczy, tylko w ten sposób przecież mogę ich przy sobie zatrzymać. Nie mam nic innego do dania tylko ciało. Tata tylko tego chciał więc to jest właściwe”.

 

Jak to jest wzrastać nienawidząc siebie?

Jak to jest wzrastać nienawidząc swojego ciała?

Jak to nie czuć żadnych odczuć z ciała?

Jak to jest pogardzać sobą każdego dnia za czyny, których dopuścił się na nas ktoś inny?

Jak to jest ratować się przed czuciem alkoholem, objadaniem się, kompulsywnym sprzątaniem, pracoholizmem, zamęczaniem się sportem itp.?

Jak to jest bać się jakiegokolwiek dotyku?

Jak to jest bać się ludzi i oczekiwać po nich tylko przemocowych i poniżających zachowań?

Jak to jest obwiniać się za wszystko co się stało?

Jak to jest mieć całe życie żal do tych, co byli obok, widzieli, a nie zareagowali?

Jak to jest pogrążać się w depresji i zaburzeniach lękowych. Bo ktoś bliski i ważny w tak brutalny sposób przekraczał granice?

 

I jeszcze mnóstwo innych wątków ….

 

Bo ktoś kiedyś nie powstrzymał swych pokus …

 

 

 

 

 

 

 

 

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.