Mówi się, że czas leczy rany

Mówi się, że czas leczy rany

Mówi się, że czas leczy rany

Naprawdę?

Myślę, że pozwala na nabranie dystansu, być może zrozumienie (nie mylić z wybaczeniem, bo to zupełnie inna historia), dorośnięcie i naukę. Czas potrzebny jest nam do wzrastania poza przeszłością.

Lecz jeśli nie pozwolimy sobie na wyrzucenie z siebie bólu, złości, nienawiści i innych „złych” emocji, to niezależnie od tego ile czasu upłynie, to przeszłe doświadczenia będą nami rządzić.

Bo to MY nadaliśmy im takie ZNACZENIE i daliśmy takie prawo.

Żeby ciągle raniły.

Więc możemy je zdetronizować i na ich miejsce umieścić inne.

To nie czas i przeszłość ma nad nami władzę, to my rządzimy.

Czas mija, my się samouzdrawiamy.