Mówi się, że czas leczy rany

Mówi się, że czas leczy rany

Mówi się, że czas leczy rany

Naprawdę?

Myślę, że pozwala na nabranie dystansu, być może zrozumienie (nie mylić z wybaczeniem, bo to zupełnie inna historia), dorośnięcie i naukę. Czas potrzebny jest nam do wzrastania poza przeszłością.

Lecz jeśli nie pozwolimy sobie na wyrzucenie z siebie bólu, złości, nienawiści i innych „złych” emocji, to niezależnie od tego ile czasu upłynie, to przeszłe doświadczenia będą nami rządzić.

Bo to MY nadaliśmy im takie ZNACZENIE i daliśmy takie prawo.

Żeby ciągle raniły.

Więc możemy je zdetronizować i na ich miejsce umieścić inne.

To nie czas i przeszłość ma nad nami władzę, to my rządzimy.

Czas mija, my się samouzdrawiamy.

Początek

Początek

Początek

Kolejna sesja terapeutyczna za mną… właśnie się skończyła… emocje skraplają się pod sufitem …

To niesamowite doświadczenie, kiedy współuczestniczy się w czyimś procesie znajdowania siebie. I pamięta się siebie z tamtych czasów, swoje rozterki i bóle, i jest się już gdzie indziej, dalej. I czuje się szacunek do siebie za to, co było i za to co jest. I szacunek do osoby, która to przeżywa teraz i za to kim się staje. I to jest ten moment kiedy mogę powiedzieć „Doris, lubię i szanuję Cię i to, co robisz

I o tym właśnie odnajdywaniu siebie jest ta strona. Będzie poważnie, smutno, radośnie, filozofująco, refleksyjnie, prawdziwie … Zapraszam

P.S. w większości wypadków ilustracją będą zdjęcia mojego autorstwa

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.