EMDR – terapia traumy przez duże i małe T

EMDR – terapia traumy przez duże i małe T

EMDR – terapia traumy przez duże i małe T

EMDR (Eye Movement  Desensitization and Reprocessing)

jest bardzo strukturalizowaną formą terapii, której autorką jest Francine Shapiro. Odkryła ona, iż powtarzające się i szybkie ruchy oczami (lub inne formy bineuronalnej stymulacji, jak tapping czy praca z użyciem pulsatorów), wpływają znacząco na obniżenie się poziomu lęku i innych dezadaptacyjnych emocji, których doświadczyły osoby uczestniczące w traumatycznych wydarzeniach. Traumatycznych jednorazowych przez duże T jak np. trzęsienia ziemi czy wypadki samochodowe oraz traumatycznych przez małe t – tworzących swoisty background życiowy – takich jak przemocowe środowisko wychowawcze czy relacyjne. Doświadczanie takich przeżyć może doprowadzić do zaburzeń w fizjologii pracy mózgu na poziomie przetwarzania emocjonalnego i/lub poznawczego (ekspozycja na adrenalinę i kortyzol czynią swoje).

 

Podstawowym założeniem terapii EMDR

jest koncepcja, iż traumatyczne doświadczenia mogą zablokować naturalny proces przetwarzania informacji przez system nerwowy. Podczas naturalnego, adaptacyjnego procesu przetwarzania (AIP – Adaptive Information Processing), trudne doświadczenie jest postrzegane jako bolesne, ale wraz z upływem czasu bodźce pamięciowe ulegają osłabieniu, co pozwala na nabranie dystansu i nie ma ono wpływu na nasze bieżące reakcje („czas leczy rany”). W sytuacji, gdy takie przetwarzanie zostanie zablokowane, a traumatyczne wspomnienie nie zostanie zintegrowane wraz z innymi, w naszej pamięci niezmiennie żywe pozostają wszelkie doznania, myśli czy emocje, które towarzyszyły zdarzeniu. Nie są one aktywne cały czas, ale gdy jakieś bieżące wydarzenie poruszy to miejsce w naszym systemie (co może odbywać się poza naszą świadomością), aktywują się i determinują nasze samopoczucie. Dzięki uczestnictwie w terapii EMDR „przenosimy” za pomocą m.in. bineuronalnej stymulacji nieprzetworzone, nieadaptacyjne wspomnienia z „gadziego” mózgu do czołowej, korowej jego partii co pozwala na ich modyfikację do wspomnień niezakłócających normalnego funkcjonowania. Pozbywamy je ładunku emocjonalnego i destrukcyjnego wpływu zarówno na teraźniejszość, jak i na przyszłość. Dlaczego jest to skuteczne? Gdyż część emocjonalna mózgu – gadzia, limbiczna – nie jest w stanie umiejscowić w czasie i przestrzeni działającego bodźca, dla niej trauma dokonuje się „tu i teraz”, a nie np. 10 czy 15 lat wcześniej kiedy faktycznie miała miejsce. Dopiero „odmrożenie” tych uczuć i aktywowanie części poznawczej – umożliwia ich adaptacyjne przetworzenie i zniwelowanie destrukcyjnego wpływu na funkcjonowanie jednostki. Podczas sesji EMDR przenosimy się wielokrotnie w czasie z przeszłości w terażniejszość i znów w przeszłość i teraźniejszość, sprawdzając czy AIP już  się dokonało. Dzięki EMDR następuje integracja funkcjonalna nieświadomej, emocjonalnej części mózgu z częścią świadomą, poznawczą.

 

Co jeszcze się dzieje?

1. Podczas naprzemiennej stymulacji oczu, tappingu czy pracy z pulsatorem aktywowane są w bardzo szybkich odstępach czasu obie półkule – i ta emocjonalna, i ta racjonalna – co wymusza niejako ich integrację i współpracę. Emocjonalna półkula ulega wyciszeniu, racjonalna aktywacji – także ten element terapii prowadzi do uwolnienia się od przeszłych zdarzeń. „Tak, zdarzyło mi się to, było to bolesne, ale teraz jest … teraz  … i tamta sytuacja nie ma już nade mną władzy”.

2. Ponadto materiałem, na którym pracują klient i terapeuta są przekonania, które wytworzył na swój temat klient podczas traumatycznego zdarzenia, przekonania negatywne i nieprawdziwe. Podczas procesu EMDR są one zastępowane adaptacyjnymi, adekwatnymi i pozytywnymi.

3. Ważnym elementem jest też obserwacja objawów płynących z ciała – które części ciała są odczuwane szczególnie silnie, w jaki sposób, czy towarzyszy temu poczucie zmiany temperatury, jak modyfikowany jest oddech. Czasem, gdy zablokowany jest dostęp do emocji czy przekonań to właśnie sygnały z ciała dostarczają informacji o tym, co wymaga przetworzenia (AIP).

Zarówno emocje klienta, jak i jego przekonania na swój temat oraz reakcje na poziomie ciała, są regularnie monitorowane podczas sesji EMDR, co pozwala na ocenę jej postępów i pokazuje kierunek, w którym należy podążać – czy w przeszłości pozostało coś, co należy jeszcze „oczyścić” zintegrować czy też można już skoncentrować się na budowaniu adaptacyjnego obrazu siebie na przyszłość.

 

Podstawowa korzyść/efekt/cel terapeutyczny

Podczas terapii EMDR dochodzi do przetworzenia traumatycznych niezasymilowanych wspomnień (AIP, Adaptive Information Processing), co pozwala na zintegrowanie ich z istniejącymi sieciami pamięci i na rozwijanie się bardziej adaptacyjnych sposobów myślenia, przeżywania oraz działania.

 

Dlaczego EMDR

To właśnie holistyczne podejście – emocje, przekonania, ciało – plus działanie na sieć pamięciową poprzez bineuronalną stymulację, powoduje, iż terapia EMDR jest tak skuteczną i szybko działającą. Ta metoda terapeutyczna jest rekomendowana przez Światową Organizację Zdrowia i Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne. Uważa się ją za jedną z dwóch, obok psychoterapii poznawczo-behawioralnej, najskuteczniejszych metod leczenia traumy.

I jest ona moim nowym narzędziem pracy 🙂

 

Artykuł opracowany na podstawie materiałów szkoleniowych przygotowanych przez Annę Ritę Verardo (EMDR Europe Accredited Trainer) oraz PTT EMDR i doświadczeń własnych.

Narcyz

Narcyz

Narcyz

Narcyz

Ładne to, żółte, cieszy oko, zwiastuje nowy początek, wabi …

Ta ludzka odmiana też. Na pierwszy rzut oka. Gdyż z reguły relację zaczyna od obsypywania komplementami, zawsze jest „pod ręką” i prawdziwy z niego Prince Charming albo i inna Princessa.

W czym więc tkwi problem?

W tym, że to tylko ściema i pozory.

 

Osobowość narcystyczna,

Osobowość narcystyczna, ukształtowana w dzieciństwie przez wpływy rodziców sugerujących wprost lub przez ogródki, że kochać dziecko będą jedynie wtedy kiedy będzie najlepsze i spełniające ich potrzeby i wymagania, pozostaje wierna temu przykazowi, w jego realizację wciągając swe otoczenie. „Kochać cię będę jedynie wtedy kiedy będziesz takim, jakim chcę cię widzieć, zapomnij o sobie, bądź najlepszy” – oto wdrukowane motto narcyza. I jak ten Narcyz z helleńskich mitów potrzebował celebracji swego odbicia w wodzie, tak ten współczesny narcyz potrzebuje celebracji swego odbicia w oczach innych. I jest bardzo skuteczny w uzyskiwaniu tego, czego chce. Dlaczego? Gdyż do perfekcji opanował strategie manipulacji i gaslightingu zasilające jego ego.

 

Objawy:

– wymaganie szczególnego podziwu,

– eksploatowanie innych do realizacji własnych celów – i nie spodziewajcie się tu ani cienia empatii (dla narcyza to tylko hasło w słowniku)

– wiara w to, że jest się kimś „szczególnym” i wymaganie, aby otoczenie potwierdzało tę wiarę (jeśli nie potwierdza to jest w błędzie, należy mu to bezpardonowo wskazać lub zmienić otoczenie),

– zaabsorbowanie fantazjami o idealnym związku, nieograniczonych sukcesach czy niepodważalnej władzy,

– zazdrość o osiągnięcia innych, poczucie, że inni narcyzowi zazdroszczą

– arogancja przebijająca sufit i niedająca się sprowadzić do realnego poziomu.

Takie kryteria osobowości narcystycznej znaleźć można w diagnostycznej biblii czyli DSM-V (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders).

 

Jak to wygląda w realnym życiu

Jak pisałam powyżej, pierwszym krokiem jest poza Prince/Princessa Charming – czyli cud, miód i orzeszki i czego jeszcze Państwo sobie życzą. Zarzucanie sieci na ofiarę, która ma zasilać Narcyza. Gdy już złapana, akcja zaczyna się rozwijać.

I nagle okazuje się, że coś z nami jest nie tak, nie zasługujemy już na komplementy i miłe słowa, wręcz przeciwnie – krytyka jest jedynym co nam się należy. Skutek – samoocena leci na łeb na szyję, pojawiają się myśli „jak mam się poprawić/naprawić żeby PCH znów był miły/miła.

Narcyz zaczyna serwować kłamstwa dotyczące jego pozycji w świecie, znajomości, możliwości, atrybutów i pokazuje się jako 8 cud świata. Tyle, że początkowo bierzemy to wszystko za prawdę, bo w sumie czemu nie. Zwłaszcza jeśli sami nie mamy w sobie tendencji do nierealistycznie wydumanego podejścia do siebie.

Kolejnym przejawem narcyzmu jest często gaslighting – forma manipulacji zwana w skrócie „odwracaniem kota ogonem”. Możesz podejrzewać, że jesteś jego ofiarą kiedy: zaczynasz wątpić w swoje zmysły i pamięć, bo twój rozmówca wmawia ci, że dana sytuacja wyglądała dokładnie odwrotnie; kiedy powątpiewasz w swoje sądy; kłamiesz żeby uniknąć niezadowolenia po drugiej stronie i prawie przepraszasz, że żyjesz.

Niejednokrotnie narcyz stosuje technikę „to ja tu jestem ofiarą, ja cierpię”. Jeśli trafi na dobrego samarytanina, empatę lub dorosłe dziecko z przemocowej rodziny, przyzwyczajone do ratowania innych – to jego szanse na pasożytowanie rosną. Takie osoby są nauczone stawiać siebie i swoje potrzeby na 167 planie i zrobią wszystko, żeby narcyz poczuł się dobrze. W końcu przekonał je, że jego stan jest ich winą …. „Ja się tak dla ciebie poświęcam, a ty jak mi się odpłacasz” … to jedno ze zdań kluczy.

Ciekawą strategią utrzymania przy sobie partnera jest wizja „tej trzeciej/tego trzeciego”, tworzenie historii o flirtującej koleżance/koledze z pracy, chcących nawiązania relacji trwalszej niż ww flirt. Co wtedy zrobi ofiara narcyza? Tak, właśnie – będzie się starała bardziej i usilniej żeby go tylko przy sobie utrzymać… Czyli cel został osiągnięty.

A jeśli żadne słowa czy zachowania na ofiarę nie działają to zawsze jeszcze pozostają „ciche dni” i „domyśl się”. Zachowania takie dają pozycję siły – to narcyz decyduje kiedy się odezwie, podejmie „dialog” i zaszczyci ofiarę swoją uwagą – czyli znów on wygrywa w tej nierównej walce.

 

Jak sobie poradzić z narcyzem?

– nie wdawaj się w dywagacje, bo nie wygrasz – on ma większą wprawę w manipulowaniu ludźmi, w końcu często „wyssał to z mlekiem matki”

– zachowaj spokój – ciebie to ochroni, jego/ją zniechęci do dalszych działań

– jasno określ granice waszej relacji i skrupulatnie ich przestrzegaj, narcyz nigdy nie będzie tego robił

– poinformuj o konsekwencjach z jakimi się spotka jeśli cię po raz kolejny urazi i wprowadź je w praktykę jeśli zaistnieje taka konieczność

– nie dawaj narcyzowi więcej czasu i atencji poza konieczne minimum

– skoncentruj się na sobie

 

Pamiętaj – narcyza nie uleczysz/naprawisz/zresocjalizujesz. Do tego trzeba dobrej woli z drugiej strony, a on nie ma takiej potrzeby. Po prostu znajdzie innego żywiciela jeśli go pozostawisz samemu sobie.

Pytaniem ważniejszym może być – czemu wchodzisz w relacje z narcyzem? Jakie czarne dziury w tobie odkrywa? Na czym może pograć i potencjalnie wygrać? Jakie twoje deficyty współgrają z jego manipulacyjnymi zagrywkami? Kto kogo potrzebuje bardziej – narcyz ciebie czy ty narcyza?

 

‘Na podstawie m.in. DSM-V, Nancy McWilliams: Osobowość narcystyczna. W: Diagnoza psychoanalityczna. Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2009 oraz doświadczeń i przemyśleń własnych 🙂

 

 

 

Kobieta

Kobieta

Kobieta

Którą z tych Kobiet jesteś teraz? Którą chciałabyś być?

 

Kopciuszek marzy o Dobrej Wróżce. Księżniczka marzy o Pięknym Księciu. Królowa Marzenia Urzeczywistnia.

Kopciuszek wierzy, że cuda istnieją. Księżniczka wierzy, że cud może jej się przydarzyć. Królowa cuda tworzy.

Kopciuszek jest słaba, ale udaje, że jest silna. Księżniczka jest silna, ale udaje, że jest słaba. Królowa nie nosi maski.

Kopciuszek boi się, że się spóźni. Księżniczka z reguły się spóźnia. Królowa pojawia się we właściwym czasie.

Kopciuszek we wszystkim obwinia siebie. Księżniczka we wszystkim obwinia innych. Królowa wyciąga wnioski.

Kopciuszek nie umie zwyciężać. Księżniczka nie umie przegrać. Królowa jest ponad konkurencją.

Kopciuszkiem Smoki się nie interesują. Księżniczkę Smoki zjadają. Królowa Smoki oswaja.

Kopciuszek jak by nie wyglądała, to i tak uważa siebie za brzydką. Księżniczka, jak by nie wyglądała, to i tak uważa siebie za ładną. Królowa wie, że jest niepowtarzalna.

Kopciuszka można nie zauważyć. Księżniczki nie da się nie zauważyć. Królowa będzie zauważalna, jeżeli tego chce.

Kopciuszek jest uległa. Księżniczka jest kapryśna. Królowa wie, czego chce.

Kopciuszek czeka na pochwałę. Księżniczka czeka na zauważanie. Królowa po prostu doświadcza.

Kopciuszek znosi upokorzenie. Księżniczka mści się za upokorzenie. Królowej nie da się upokorzyć.

Kopciuszek ze wszystkim się zgadza. Księżniczka zgadza się z tym, co jej odpowiada. Królowa wszystko rozumie i odchodzi.

Kopciuszek nie umie wymagać. Księżniczka nie umie czekać. Królowa wie, że na wszystko jest właściwy czas.

Kopciuszek nie chce dorośleć. Księżniczka nie chce się starzeć. Królowa wie, że wszystko ma swój czas.

Kopciuszek widzi życie w ciemnych odcieniach. Księżniczka widzi wszystko na różowo. Królowa widzi życie we wszystkich możliwych kolorach.

Z Kopciuszkiem jest łatwo. Z Księżniczką nie jest łatwo. Z Królową nigdy nie jest nudno…

Być Kopciuszkiem jest ciężko. Być Księżniczką jest łatwo. Być Królową ma sens.
(M.Ifraimow)

 

Ps. Wypieranie którejkolwiek jest bez sensu

 

Alkoholiczki

Alkoholiczki

Alkoholiczki

Alkoholiczki

 

  „To była miłość od pierwszego wejrzenia. Miłość – uczucie totalne, rządzi ciałem, umysłem, życiem … Można kochać do upojenia, obłędnie tęsknić, bezgranicznie pożądać …” Tak o swoim alkoholizmie napisała Caroline Knapp w książce „Picie. Opowieść o miłości”. 

Pijany mężczyzna to swoista norma – Drodzy Czytelnicy wiecie już, że norma jest najbardziej względnym pojęciem jaki istnieje … Pijana kobieta – to temat, o którym się nie mówi. Bo jak to, Matka Polka, Przodowniczka Pracy, Kapłanka Ogniska Domowego i alkoholizm? To się w głowie nie mieści, więc wypieramy.

A kobiety też się uzależniają od alkoholu, też sięgają po niego jako po środek zaradczy na całe zło. Ze względu na skład ciała i gospodarkę hormonalną uzależniają się szybciej niż mężczyźni i ich organizm szybciej zaczyna odczuwać skutki nadmiernego spożywania alkoholu.  

 

Czym więc się różni alkoholizm kobiecy od męskiego?

 

Generalizując rzecz jasna …
– nieco inne powody – alkoholizm kobiecy bardziej związany jest z emocjonalnością, jest antidotum na stany lękowe i depresyjne – stąd niejednokrotnie kłopoty z diagnostyką (leczenie emocji, a nie uzależnienia). Może pojawić się jako „lek” na narastającą frustrację niespełnienia w narzucanej społecznie roli „westalki domowego ogniska”. Dodatkowo znaczące może tu być poczucie odizolowania od życia społecznego podczas urlopu macierzyńskiego/wychowawczego czy też sam fakt urodzenia dziecka diametralnie zmieniający relacje z otoczeniem. Również „syndrom opuszczonego gniazda” przy braku rozwiniętych zainteresowań czy przyjacielskiej grupy wsparcia jest dobrym predykatorem alkoholizmu kobiet. Nałóg bywa też sposobem radzenia sobie z koniecznością pogodzenia roli matki, żony i pracownika. Lub jest owocem pracoholizmu czy sposobem na rozładowanie napięcia związanego z nadmiarem obowiązków w pracy i domu,
– nieco inne produkty – lampka wina, koniaczek, likier, naleweczka (potem lampki, a następnie butelki całodziennie). Z czasem szlachetne trunki stają się zbyt drogie i zbyt słabe. Przychodzi czas na „wino patykiem pisane” i inne wynalazki,
– częściej dokonuje się w samotności – kobiety kryją się ze swoim piciem przed rodziną czy współpracownikami. Samotność ta kończy się wówczas, gdy uzależnienie się rozwija, kasy zaczyna brakować i potrzebni zaczynają być sponsorzy. A tu już niejednokrotnie pojawia się prosta droga do prostytucji …
– bywa konsekwencją współuzależnienia – kiedy to trzeźwa kobieta chcąc zrozumieć swego pijącego partnera, zatrzymać go z piciem w domu oraz kontrolować jego picie zaczyna być kompanem do kieliszka. Jemu bycia alkoholikiem nie utrudni, a sama zaczyna być na równi pochyłej własnego uzależnienia. I szybciej niż on zacznie ponosić konsekwencje nałogu – społeczne, zdrowotne, emocjonalne czy finansowe,
– niesie za sobą nieco odmienne skutki – ryzyko gwałtu na pijackiej imprezie, niechcianą ciążę, urodzenie się dziecka z zespołem FAS (płodowego zespołu alkoholowego) – to z jednej strony. Z drugiej większy ostracyzm społeczny niż w przypadku uzależnionych mężczyzn. Co ciekawe 8/10 kobiet pozostaje przy swoich partnerach-alkoholikach, 8/10 mężczyzn odchodzi od swoich partnerek-alkoholiczek,
– o ile mężczyźni alkoholicy często „mieszają” alkohol z różnego rodzaju narkotykami czy dopalaczami, kobiety tworzą takie miksy z lekami uspokajającymi czy przeciwlękowymi. Dlatego też w apteczce alkoholiczki znajdziecie często relanium, oxazepam, valium czy xanax. A wątroba, układ nerwowy i krwionośny nie lubią takich mieszanek, bardzo nie lubią …
– bardziej niż mężczyźni mają możliwość maskowania śladów po piciu – makijaż na spuchniętą twarz, silne perfumy żeby ukryć zapach alkoholu.,  

 

Wyjście z uzależnienia dla obu płci jest takie samo – abstynencja i psychoterapia, uczestnictwo w grupach wsparcia. A przede wszystkim chęć zmiany życia na trzeźwe. Z nadzieją, że się zdąży …

 

Obejrzyjcie koniecznie

Oprócz lektury książki wspomnianej na początku artykułu, bardzo Państwu polecam obecny na ekranach film Kingi Dębskiej „Zabawa. Zabawa”. W rewelacyjny, oszczędny w środkach, a zarazem bardzo wyrazisty sposób pokazujący kwestię alkoholizmu kobiet. Ze świetnymi kreacjami Agaty Kuleszy, Doroty Kolak i Marii Dębskiej. Pokazującymi, że jest to choroba bardzo demokratyczna, dotykająca ludzi niezależnie od statusu społeczno-ekonomicznego, wykonywanego zawodu czy płci … I jak bardzo jest nadal niezrozumiana, a nawet wspierana przez społeczeństwo („piję codziennie, ale tylko wino”, „wypij jeden będziesz milsza”). I uświadamia ile uzależnionych kobiet i mężczyzn jest wokół nas – może to być lekarz, prawnik, student, nauczyciel, kierowca – z którymi spotykasz się codziennie i którzy świadczą wobec Ciebie usługi związane ze swoim zawodem, niejednokrotnie będąc po wpływem alkoholu albo „na rauszu” …

Przy okazji będziecie mogli zaobserwować, którzy ze współwidzów znają poruszany problem „od podszewki” – oni będą siedzieć cicho i w skupieniu …

 

Inne wpisy o alkoholu i jego działaniu znajdziecie poniżej.

Alkohol – po co i dlaczego …

Alkoholizm – mechanizmy działania

Współuzależnienie – jak to się zaczyna

Jak przeżyć Święta? :-)

Jak przeżyć Święta? :-)

Jak przeżyć Święta? 🙂

Jak przeżyć Święta? 🙂

 

Czas spotkań.

Ze sobą, z innymi. Bliższymi, dalszymi, ukochanymi, tolerowanymi, nielubianymi …

Czas jedzenia, picia, prezentów i komercji.

Czas na zamyślenie, obranie nowej drogi w życiu, uśmiech i miłość.

Czas na rozmowy.

 

No właśnie – rozmowy czy agitacje albo inne molestowanie słowne?

„Kiedy w końcu będziesz mieć dzieci, lata lecą”
„Zobacz kuzyna, on wyszedł na ludzi, a Ty?”
„Już chyba czas na małżeństwo, nie chcesz być przecież starą panną?” (jakoś o starych kawalerów nikt się tak nie „martwi” 😉
„W dłuższych, krótszych, rudych, czarnych, prostych, kręconych włosach byłoby Ci lepiej”
„Zobacz ciocia przeszła na dietę i schudła, a Ty jak wyglądasz?” – w domyśle dokładnie odwrotnie niż ciocia i bierz z niej przykład
„Ja w Twoim wieku …”
„Ciągle coś Ci się nie udaje”
„Gdybyś tylko mnie posłuchała/posłuchał …”

I w końcu – „Dlaczego już wychodzisz, robisz nam przykrość”.

Większość tych tekstów pod pozorem dbania i troski kryje drugie dno – a jak wiemy, ono jest ważniejsze. Jak brzmi drugie dno?
NIE JESTEŚ TAKA/TAKI JAK JA CHCĘ ZMIEŃ TO!

Jeśli aż za dobrze znasz te zdania i mógłbyś dopisać kolejne oraz sama wizja „rodzinnego spotkania przy świątecznym stole” budzi w Tobie chęć ucieczki na Madagaskar, spróbuj potrenować

stawianie granic

Po co? – Z szacunku dla siebie, ale nie oczekując, że stanie się cud i zadziała od razu. Uczenie siebie szacunku do siebie to proces, uczenie tego innych zajmuje nieraz mnóstwo czasu i wymaga konsekwencji..

Dlaczego? – Bo zasługujesz na swoją Przestrzeń z samej racji bycia człowiekiem.

Jak?

  • Nie ratując innych – to, że jesteś nauczycielem, nie oznacza darmowych lekcji dla kuzyniątka, to, że jesteś lekarzem nie oznacza bycia pogotowiem 24/7, to, że jesteś psychologiem 🙂 nie oznacza bycia terapeutą zawsze i wszędzie
  • Mówiąc „Nie” – magia tego słowa jest przeogromna, możesz wytłumaczyć dlaczego nie chcesz poślubić sąsiada spod 7, którego Ci przy świątecznym stole swatają, ale nie musisz 🙂
  • Nie biorąc na siebie odpowiedzialności za innych (z wyjątkiem swoich dzieci do 18 r.ż.) – „Nie jestem odpowiedzialna za decyzje innych, dorosłych osób” brzmi naprawdę uwalniająco – więc nie czuj się zobligowana do odpowiedzi na pytanie „Co byś zrobiła na moim miejscu”
  • Nie wymagając, żeby inni zgadzali się z Tobą – hurra każdy może mieć własne zdanie i nie pozabijać się albo przynajmniej znienawidzić i rzucać klątwy do 7 pokolenia
  • To Ty odpowiadasz za swoje szczęście – więc jak nie lubisz karpia to go nie jesz nawet widząc bazyliszkowy wzrok teściowej i słysząc słowa” Jak możesz mi to zrobić”, jeśli z wujkiem Zenkiem lubisz się witać z odległości 2 metrów, bo jego energia i zapach Cię powalają to to robisz
  • Masz prawo do swoich własnych odczuć i uczuć – nie musisz kochać każdego. Każdego szanuj. Tak jak chciałbyś żeby Ciebie szanowano. Jeśli nie cenisz danej partii politycznej, linii melodycznej czy potrawy to wyraź swoje zdanie i na tym poprzestań – ludzie są w stanie zrozumieć Twoje słowa tylko na swoim poziomie percepcji, a nie na tym, na którym je przekazujesz.

 

To najprostsze strategie „ustanawiania własnych granic”

Owocnego ich stawiania życzę

I pamiętaj

JESTEŚ WYSTARCZAJĄCY TAKI, JAKI JESTEŚ

Przez cały rok 🙂

 

 

 

 

Kiedy zacząłem siebie kochać …

Kiedy zacząłem siebie kochać …

Kiedy zacząłem siebie kochać …

Gdy zacząłem siebie kochać …

 

Charlie Chaplin w dniu swoich 70 tych urodzin przeczytał poniższy wiersz Kim McMillen. Ja dziś kończę mniej :-), a wiersz mnie urzekł …

Wiersz-wskazówka, wiersz-drogowskaz, wiersz-inspiracja …

Może znajdziecie w nim siebie?

 

Gdy zacząłem siebie kochać, odkryłem, że psychiczny ból i emocjonalne cierpienie są tylko sygnałami ostrzegawczymi, że żyłem przeciwko swojej własnej prawdzie. Dziś wiem, że to “AUTENTYCZNOŚĆ”.

Gdy zacząłem siebie kochać, zrozumiałem, jak bardzo można obrazić kogoś, gdy próbowałem narzucić moje pragnienia na tę osobę, pomimo tego, że wiedziałem, że to nie był odpowiedni czas, a ta osoba nie była na to gotowa, nawet jeśli tą osobą byłem ja sam. Dziś, nazywam to “SZACUNKIEM”.

Gdy zacząłem siebie kochać, przestałem pragnąć innego życia, i zacząłem dostrzegać, że wszystko, co mnie otaczało, zachęcało mnie to wzrostu. Dziś, nazywam to “DOJRZAŁOŚCIĄ”.

Gdy zacząłem siebie kochać, zrozumiałem, że bez względu na okoliczności, jestem we właściwym miejscu we właściwym czasie, i wszystko rozgrywa się dokładnie w odpowiednim momencie. Dlatego mogę być spokojny. Dziś, nazywam to “PEWNOŚCIĄ SIEBIE”.

Gdy zacząłem siebie kochać, porzuciłem zabieranie sobie własnego czasu i przestałem planować ogromne projekty na przyszłość. Dziś, robię tylko to, co przynosi mi radość i szczęście, rzeczy, które kocham robić i które wspiera moje serce, i robię je na swój własny sposób, we własnym tempie. Dziś, nazywam to “PROSTOTĄ”.

Gdy zacząłem siebie kochać, uwolniłem siebie od wszystkiego, co nie jest dobre dla mojego zdrowia – jedzenia, ludzi, rzeczy, sytuacji i wszystkiego, co ciągnęło mnie w dół i z daleka od siebie. Na początku nazywałem to podejście zdrowym egoizmem. Dziś, nazywam to “KOCHANIEM SIEBIE”.

Gdy zacząłem siebie kochać, porzuciłem próby, aby zawsze mieć rację, i od tego momentu myliłem się znacznie rzadziej. Dziś, odkryłem, że to “SKROMNOŚĆ”.

Gdy zacząłem siebie kochać, odmówiłem kontynuowania życia przeszłością i martwienia się przyszłością. Dziś, żyję tylko dla chwil, kiedy wszystko się dzieje. Dziś żyję każdego dnia, dzień po dniu, i nazywam to “REALIZOWANIEM SIĘ”.

Gdy zacząłem siebie kochać, zauważyłem, że mój umysł może niepokoić mnie i sprawiać, że robi mi się źle. Ale, od kiedy połączyłem go ze swoim sercem, mój umysł stał się cennym sojusznikiem. Dziś, nazywam to połączenie “MĄDROŚCIĄ SERCA”.

Nie musimy dłużej obawiać się sporów, konfrontacji czy żadnego innego rodzaju problemów wobec nas samych lub innych. Nawet gwiazdy się zderzają, ale z nich rodzą się nowe światy. Dziś, wiem, że “TO JEST ŻYCIE”!

 

 

 

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.